Szkoła breakdance
Michał od dziecka tańczył breakdance. Kochał ten taniec i był w tym bardzo dobry. Niestety był nadal biednym studentem, więc postanowił otworzyć szkołę tańca breakdance. Początkowo nie było go stać na opłacenie legalnej szkoły breakdance, więc musiał zrobić utajnioną akcję. Zrobił w piwnicy studio i rozlepił ogłoszenia na przystankach, nauka breakdance. Od razu telefon się rozdzwonił i zaczęły napływać zgłoszenia. Michał zawsze miał sporo cierpliwości do ludzi i kochał ludzi więc idealnie nadawał się na nauczyciela. W tej chwili nauka breakdance nie kosztowała go nic wkładu własnego, jedynie wolny czas musiał na to poświecić. Ale breakdance był jego największą pasją, więc mógł cały czas poświecić na ten taniec. Interes szedł wspaniale i w końcu Michał mógł już otworzyć legalną szkołę tańca i nawet stać go było na zatrudnienie tancerzy. Szkoła Michała zaczęła stawać się coraz bardziej sławna, a Michał nie miał już problemu z gotówką. Organizował również obozy tańca, na które również zgłaszało się sporo osób. Z takich wyjazdów była całkiem dobra kasa. Michał mógł teraz żyć już z pracy innych tancerzy, a sam ze spokojem skończyć studia, sam tylko doglądał swojego interesu.
